Średnia cena mieszkań w Krakowie: 13867 zł/m2 • EUR: 4.2293 • DOL: 3.5936 • FUNT: 4.8568 • FRANK: 4.5555 • Stopa procentowa: 4,00

Grzyb po zalaniu: dlaczego pojawia się po remoncie i jak się go pozbyć na stałe

Miesiąc po zalaniu ściana wygląda na suchą, więc mieszkanie zostało odmalowane. Po kolejnych czterech tygodniach w rogu przy podłodze pojawia się szary nalot, a za szafą czarne plamy. To najczęstszy scenariusz przy grzybie po zalaniu: nie pojawia się od razu, tylko wtedy, gdy wszyscy uznali, że problem jest zamknięty. Wyjaśniamy, skąd się bierze, kiedy da się z nim wygrać domowymi sposobami, a kiedy trzeba wezwać ekipę.

Odpadajacy mokry tynk przy podlodze po zalaniu - sciana przed osuszeniem i odgrzybieniem
Mokry, odpadający tynk po zalaniu. Fot. Stanios Osuszanie.

Dlaczego grzyb pojawia się po zalaniu?

Pleśń to zbiorcza nazwa dla grzybów, których zarodniki są w każdym mieszkaniu i w każdym powietrzu. Do wzrostu potrzebują trzech rzeczy: wilgoci, pożywki i temperatury powyżej kilku stopni. Pożywką jest celuloza z tapet, kartonu w płytach g-k, klej pod panelami, kurz. Temperatura w mieszkaniu jest zawsze odpowiednia. Jedynym czynnikiem, który kontrolujemy, jest wilgoć.

Po zalaniu woda wnika w tynk, cegłę i wylewkę, a potem przez tygodnie powoli z nich wychodzi. Powierzchnia ściany wysycha pierwsza, wnętrze muru i strefa pod podłogą ostatnie. Zarodniki kiełkują na wilgotnym podłożu w ciągu 24 do 48 godzin, a widoczne kolonie powstają po 1 do 3 tygodniach. Jeśli ściana została zamalowana, gdy w środku było jeszcze mokro, pleśń rośnie pod farbą i wychodzi w najmniej spodziewanym momencie.

Jak rozpoznać, że to grzyb, a nie brud?

Pleśń ma zwykle postać punktowych plamek, które zlewają się w większe skupiska: czarne, zielone, szare lub białe, czasem puszyste. Charakterystyczny jest zapach, ziemisty i stęchły, wyczuwalny szczególnie po wejściu do pomieszczenia z zewnątrz. Białe, kruche wykwity przypominające watę lub sól to najczęściej nie pleśń, tylko wysolenia z muru, też będące efektem wilgoci, ale niegroźne dla zdrowia.

Sprawdź miejsca, w które nie zaglądasz: za meblami dosuniętymi do ściany, pod parapetem, na listwach przypodłogowych, na spodzie paneli w rogu pokoju, w szafie na ścianie zewnętrznej. Tam ruch powietrza jest najmniejszy i tam grzyb rośnie pierwszy.

Czy pleśń w mieszkaniu jest groźna?

Tak, choć nie w sposób nagły. Zarodniki i toksyny pleśni drażnią drogi oddechowe, nasilają astmę i alergie, powodują przewlekły katar, kaszel i bóle głowy. Najbardziej narażone są dzieci, osoby starsze i ludzie z obniżoną odpornością. Światowa Organizacja Zdrowia w wytycznych dotyczących jakości powietrza w pomieszczeniach wskazuje zawilgocenie i pleśń jako czynnik istotnie zwiększający ryzyko chorób układu oddechowego. Sypialnia dziecka z pleśnią na ścianie nie jest kwestią estetyki.

Kiedy poradzisz sobie sam?

Domowe metody mają sens, gdy plama jest mała, do około pół metra kwadratowego, powierzchniowa, a ściana pod nią jest już sucha. Postępuj tak:

  • Załóż rękawice i maskę, otwórz okno.
  • Zeskrob nalot szpachelką, zbierz do worka. Nie szczotkuj na sucho, bo rozsiewasz zarodniki.
  • Nanieś preparat grzybobójczy z marketu budowlanego lub roztwór podchlorynu według instrukcji. Ocet i soda działają słabo i krótko.
  • Odczekaj czas podany przez producenta, zmyj, wysusz.
  • Jeśli tynk był głęboko przerośnięty, skuj go w tym miejscu i nałóż nowy z dodatkiem środka biobójczego.
  • Maluj farbą z dodatkiem przeciwgrzybicznym dopiero po sprawdzeniu wilgotnościomierzem, że ściana jest sucha.

Jeśli po dwóch, trzech tygodniach pleśń wraca w tym samym miejscu, to znak, że ściana nadal jest mokra w środku. Kolejne malowanie nic nie da.

Kiedy wezwać firmę?

Gdy pleśń zajmuje więcej niż metr kwadratowy, pojawia się w kilku pomieszczeniach albo wraca po usunięciu. Gdy zalanie objęło wylewkę i podłogę, bo wtedy grzyb rośnie pod panelami, gdzie domowy preparat nie dociera. Gdy w domu jest niemowlę, alergik lub osoba z astmą. I zawsze wtedy, gdy nie wiesz, czy ściana jest już sucha.

Profesjonalne usunięcie grzyba po zalaniu to trzy etapy, a nie jeden. Najpierw pomiar wilgotności w ścianach i pod podłogą, bo bez osuszenia odgrzybianie jest chwilowe. Potem osuszanie sprzętem, zwykle 2 do 4 tygodnie. Dopiero na końcu odgrzybianie: mechaniczne usunięcie porażonych warstw, preparaty biobójcze, a przy silnym zapachu ozonowanie pomieszczenia, które niszczy zarodniki w powietrzu i w szczelinach. W tej kolejności pracuje na przykład firma Stanios Osuszanie, która prowadzi osuszanie po zalaniu w Kielcach i regionie świętokrzyskim, łącząc osuszanie z odgrzybianiem i ozonowaniem w ramach jednej usługi. Efekt takiego podejścia jest trwały, bo usuwa przyczynę, czyli wodę w murze, a nie tylko objaw na powierzchni.

Jak zapobiec grzybowi po zalaniu?

Najprostsza zasada: nie zamykać remontem wilgotnej ściany. Po zalaniu daj pomieszczeniu czas i ruch powietrza, odsuń meble od ścian na 10 do 15 cm, mierz wilgotność w kilku punktach przez kilka tygodni, a malowanie zaplanuj dopiero wtedy, gdy wynik jest stabilnie niski. Jeżeli remont jest finansowany z polisy, dopilnuj, żeby w kosztorysie było osuszanie i odgrzybianie, a nie tylko gładź i farba. Kilka tygodni cierpliwości oszczędza drugi remont i wiele miesięcy oddychania zarodnikami.