Średnia cena mieszkań w Krakowie: 13842 zł/m2 • EUR: 4.2684 • DOL: 3.6559 • FUNT: 4.9269 • FRANK: 4.5659 • Stopa procentowa: 5,00

Katowice wprowadzają podatek od niesprzedanych mieszkań – czy inne miasta pójdą śladem?

Katowice nie boją się wyznaczać nowych trendów na krajowym rynku nieruchomości. W 2025 roku to właśnie to miasto jako pierwsze w Polsce postanowiło wprowadzić podatek od niesprzedanych mieszkań pozostających w zasobach deweloperów. Ta nietypowa inicjatywa wywołała niemałe poruszenie w branży – deweloperzy alarmują, że może to wpłynąć na koszty prowadzenia działalności i dynamikę inwestycji. Miasto tłumaczy, że nieruchomości te, dopóki nie znajdą nabywców, pełnią funkcję elementu działalności gospodarczej, co uzasadnia ich opodatkowanie.

  • Katowice w 2025 roku wprowadziły podatek od niesprzedanych mieszkań w zasobach deweloperów, traktując je jako element działalności gospodarczej.
  • Decyzja ta wywołała alarm wśród deweloperów, którzy obawiają się wzrostu kosztów i ograniczenia inwestycji mieszkaniowych.
  • Podatek ma na celu zwiększenie efektywności rynku i ograniczenie spekulacji nieruchomościami.
  • Inne miasta w Polsce rozważają podobne rozwiązania, co może wpłynąć na rynek nieruchomości w całym kraju.
  • Sytuacja jest monitorowana przez branżę i ekspertów, którzy analizują potencjalne skutki nowych regulacji.

W artykule przyjrzymy się bliżej genezie tej decyzji, zbadamy reakcje deweloperów oraz spróbujemy przewidzieć, czy inne miasta mogą pójść śladem Katowic, wprowadzając podobne rozwiązania. Zastanowimy się, jakie konsekwencje takie podejście może mieć dla całego rynku nieruchomości w Polsce.

Katowice wprowadzają podatek od niesprzedanych mieszkań – geneza i uzasadnienie

W 2025 roku Katowice podjęły decyzję o wprowadzeniu podatku od mieszkań, które mimo zakończenia inwestycji nie zostały sprzedane i wciąż pozostają własnością deweloperów. To rozwiązanie jest zaskakujące, ponieważ dotychczas opodatkowanie nieruchomości skupiało się przede wszystkim na lokatach czy gruntach, a nie na samych mieszkaniach w procesie sprzedaży. Miasto uzasadnia tę nowatorską regulację tym, że niesprzedane lokale są powiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dopóki nie znajdą nabywców, nie pełnią one bowiem funkcji mieszkalnej, lecz stanowią kapitał zamrożony w działalności deweloperskiej.

Choć podatek od nieruchomości nie jest w Polsce nowością, to jego zastosowanie w tym kontekście budzi spore zainteresowanie i kontrowersje. Według informacji portalu bizblog.spidersweb.pl, celem Katowic jest przede wszystkim zwiększenie efektywności rynku mieszkaniowego i ograniczenie spekulacji, które często prowadzą do zalegania dużych zasobów mieszkań na rynku bez realnej chęci sprzedaży. W ten sposób miasto chce stymulować szybszy obrót nieruchomościami i zachęcać deweloperów do bardziej aktywnej sprzedaży.

Reakcje deweloperów i rynek nieruchomości – alarm i obawy branży

Decyzja Katowic natychmiast spotkała się z ostrą reakcją ze strony deweloperów. Branża bije na alarm, wskazując na ryzyko wzrostu kosztów prowadzenia działalności, które może negatywnie wpłynąć na rentowność inwestycji mieszkaniowych. Wprowadzenie takiego podatku oznacza dla deweloperów konieczność płacenia za lokale, które jeszcze nie znalazły nabywców, co generuje dodatkowe obciążenia finansowe, nieprzewidziane w standardowych modelach biznesowych.

Zdaniem przedstawicieli rynku nieruchomości, podatek może też działać demotywująco na utrzymywanie większych zasobów mieszkań. W efekcie może dojść do ograniczenia podaży, jeśli deweloperzy zaczną bardziej ostrożnie planować inwestycje lub nawet rezygnować z niektórych projektów. Jak podaje portal bizblog.spidersweb.pl, branża obawia się również, że inne miasta mogą zacząć wprowadzać podobne rozwiązania, co mogłoby zaburzyć stabilność całego rynku nieruchomości w Polsce i wprowadzić dodatkową niepewność dla inwestorów.

Czy inne miasta pójdą śladem Katowic? Perspektywy i możliwe scenariusze

Na chwilę obecną Katowice pozostają jedynym polskim miastem, które zdecydowało się na wprowadzenie podatku od niesprzedanych mieszkań. Niemniej jednak dyskusje na temat podobnych regulacji pojawiają się w innych samorządach, które borykają się z problemem zalegających nieruchomości i chęcią ograniczenia spekulacji. Wprowadzenie takiego podatku może być postrzegane jako nowe narzędzie w walce z zastoju na rynku nieruchomości, skłaniające deweloperów do szybszej sprzedaży i efektywniejszego zarządzania zasobami.

Eksperci i przedstawiciele branży nieruchomości z uwagą obserwują rozwój sytuacji w Katowicach, analizując potencjalne skutki dla inwestycji, cen mieszkań oraz dynamiki rynku. Jak wskazuje portal bizblog.spidersweb.pl, dalszy rozwój wydarzeń będzie zależał od reakcji rynku oraz od decyzji innych miast. W przypadku pozytywnych efektów tej regulacji, można spodziewać się, że niektóre samorządy zdecydują się na podobne kroki, dostosowując je do lokalnych uwarunkowań i wyzwań.

Katowice zdecydowały się na podatek od niesprzedanych mieszkań, co może mieć istotny wpływ na kształt rynku nieruchomości w Polsce. Dla miasta to sposób na ograniczenie spekulacji i lepsze wykorzystanie zasobów, ale dla deweloperów to nowe wyzwania oraz ryzyko finansowe. Z czasem zobaczymy, czy inne miasta pójdą podobną drogą i jak wpłynie to na inwestycje mieszkaniowe w całym kraju.