Średnia cena mieszkań w Krakowie: 13867 zł/m2 • EUR: 4.2293 • DOL: 3.5936 • FUNT: 4.8568 • FRANK: 4.5555 • Stopa procentowa: 4,00

Usługi publiczne bez zaplecza. Dlaczego Górka Narodowa nadal czeka?

Górka Narodowa to obecnie jeden z najszybciej rozwijających się obszarów Krakowa. Intensywna zabudowa mieszkaniowa, uruchomienie linii tramwajowej oraz modernizacja al. 29 Listopada sprawiły, że coraz chętniej osiedlają się tu młode rodziny. Mimo dynamicznego rozwoju, dzielnica wciąż pozostaje pozbawiona podstawowych usług publicznych, takich jak publiczna przychodnia, żłobek czy stała siedziba domu kultury.

– Ten rejon jest dziś bardzo dobrze skomunikowany i intensywnie zabudowany, ale pewnym utrudnieniem są zaszłości historyczne – mówi Dominik Franczak, były przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy IV Prądnik Biały. – Kilkadziesiąt lat temu miasto nie zabezpieczyło tutaj terenów pod usługi komunalne. W żadnym planie nie było to przygotowane, czego konsekwencje uwidaczniają się obecnie.

Miasto chce działać, ale brakuje gruntów

Jak podkreśla Dominik Franczak, dziś po stronie miasta widać gotowość do realizacji inwestycji ważnych dla mieszkańców północnej części Krakowa. Problemem pozostaje jednak brak terenów należących do gminy, bez których realizacja usług publicznych jest niemożliwa. – Żeby inwestycja mogła powstać, miasto musi najpierw posiadać teren. Dopóki nie zostanie on nabyty do zasobów gminy, fizycznie nie ma gdzie tych usług realizować – zaznacza.

Dobrym przykładem tej sytuacji jest Klub Kultury Wena, filia Dworku Białoprądnickiego, który w ostatnich miesiącach zmienił swoją lokalizację. Choć obecna siedziba jest większa, nadal pozostaje lokalem wynajmowanym, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Poszukiwania odpowiedniego miejsca trwały kilka lat, ponieważ w tej części miasta praktycznie nie ma lokali dostępnych pod działalność kulturalną. Pokazuje to, jak trudne jest pozyskanie przestrzeni nawet na rynku komercyjnym.

Szkoła i przedszkole – plany rozpisane na lata

Brak miejskich terenów pod infrastrukturę publiczną sprawia, że nawet tak podstawowe inwestycje jak szkoła wymagają wieloletnich przygotowań. Obecnie miasto prowadzi prace planistyczne związane z budową zespołu szkolno-przedszkolnego na działce przy ul. Górka Narodowa, będącej własnością Gminy Miejskiej Kraków. To jedyna taka parcela w tej części dzielnicy.

Zgodnie z planami pierwszym etapem ma być przebudowa i uporządkowanie kompleksu budynków Zespołu Placówek Resocjalizacyjno-Socjoterapeutycznych, które obecnie zajmują ten teren. Dopiero po zakończeniu tego etapu możliwa będzie realizacja kolejnego — budowy zespołu, w którym znajdzie się zarówno szkoła podstawowa, jak i przedszkole.

Dla mieszkańców jest to sygnał, że problem braku infrastruktury oświatowej nie został pominięty, a konkretne działania zostały ujęte w miejskich planach inwestycyjnych i budżetach. Jednocześnie trzeba liczyć się z tym, że realizacja tych zamierzeń to perspektywa kilku, a nawet kilkunastu lat.

Najczęściej powtarzające się potrzeby mieszkańców

Zdaniem Dominika Franczaka oczekiwania mieszkańców Górki Narodowej od lat pozostają bardzo podobne. – Zawsze powtarzały się trzy obszary – dom kultury, edukacja – czyli szkoła, przedszkole i żłobek – oraz teren rekreacyjny – mówi. – Jedni mówili o boiskach, inni o zieleni i miejscu do wypoczynku. To są potrzeby, które w rozmowach z mieszkańcami wracają regularnie.

Jak zauważa radny, wraz ze zmianami demograficznymi zmieniać się będzie również zapotrzebowanie na usługi publiczne. Starzenie się mieszkańców oznacza w przyszłości większą potrzebę dostępu do publicznych placówek ochrony zdrowia. Z czasem stanie się to równie istotnym elementem infrastruktury jak edukacja czy oferta rekreacyjna.

Historyczne decyzje i ich konsekwencje

Pytanie o to, dlaczego nie zabezpieczono terenów pod usługi publiczne, pojawia się regularnie. Zdaniem byłego przewodniczącego dzielnicy źródła problemu tkwią w historii planowania przestrzennego Krakowa. – W 2003 roku uchylono wszystkie obowiązujące plany miejscowe i gminy musiały tworzyć je od nowa. Miasto koncentrowało się przede wszystkim na innych rejonach – centrum, Ruczaju czy Krowodrzy. Nikt nie przewidywał wtedy, że Górka Narodowa tak intensywnie się zabuduje.

W wielu rejonach północnego Krakowa zabudowa mieszkaniowa rozwijała się w czasie, gdy brakowało szczegółowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Umożliwiało to realizację inwestycji na podstawie decyzji o warunkach zabudowy.

Choć w przypadku Górki Narodowej zabudowa mieszkaniowa powstawała w oparciu o obowiązujące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, które przewidywały tereny pod infrastrukturę publiczną, problemem pozostaje struktura własności. Grunty te w większości należą do prywatnych właścicieli i inwestorów. W efekcie realizacja usług publicznych wymaga dziś wypracowania rozwiązań opartych na współpracy miasta z podmiotami prywatnymi, takich jak wspólne przedsięwzięcia, funkcje mieszane czy zamiany gruntów.

Co dalej z Górką Narodową?

Zdaniem byłego przewodniczącego dzielnicy kluczowym wyzwaniem pozostaje dziś pozyskanie gruntów pod usługi publiczne. Bez rozwiązania tej kwestii nie będzie możliwe przejście do kolejnych etapów planowania infrastruktury społecznej, niezależnie od potrzeb zgłaszanych przez mieszkańców.

W praktyce oznacza to konieczność prowadzenia przez miasto aktywnej i konsekwentnej polityki w zakresie pozyskiwania terenów – poprzez wykupy prywatnych działek, zamiany gruntów z właścicielami i inwestorami oraz zabezpieczanie przestrzeni pod funkcje społeczne w dokumentach planistycznych. To właśnie na tym etapie powinna dziś koncentrować się praca radnych oraz miejskich jednostek.

Dopiero zabezpieczenie odpowiednich terenów stworzy realne podstawy do podejmowania dalszych decyzji dotyczących lokalizacji i zakresu przyszłych inwestycji publicznych, takich jak szkoły, placówki kultury czy obiekty ochrony zdrowia. To także warunek dalszej rozmowy o rozwoju infrastruktury społecznej w tej części Krakowa.